Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 129 049 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

historia o smutnej miłości

niedziela, 27 stycznia 2008 17:47
Skocz do komentarzy

                            SMUTNA HISTORIA

Prawdziwa miłość <3
    Chłopak: Kochanie musimy porozmawiać...
Dziewczyna: Kamil co masz na myśli...?
Chłopak: Stało się coś bardzo ważnego...
Dziewczyna: Co sie stało? Czy to coś przykrego?
Chopak:Nie chcę cie zranić kochanie....
Dziewczyna: *Myśli o tym żeby tylko z nią nie zerwał botak bardzo go kocha*
Chłopak: Kochanie, jesteś tam?
Dziewczyna: Tak jestę, to co takiego ważnego się wydażyło??
Chłopak: Nie jestę pewien...
               ...czy powinienem...
               ...ci to powiedzieć...
Dziewczyna: Jeśli już o tym mówisz to dokończ co chciałeś powiedzieć??
Chłopak: Przenosze się...
Dziewczyna: Kotku o czy ty mówisz... Nie możesz mnie tak 
zostawić... Ja tak bardzo cię kocham...:(
Chłopak: Nie oto chodzi... Przeprowadzam się ...Daleko...
Dziewczyna: Dlaczego przecież cała twoja rodzina tu mieszka?
Chłopak: Nie nie o to chodzi przeprowadzam się ...daleko...
Dziewczyna: Nie moge w to uwierzyć..
Chłopak: Ojciec wysyła mnie do szkoły z internatem w innym kraju..
Ojciec podnosi słuchawke telefonu i krzyczy: Ewka ile razy mówiłem ci nie rozmawiaj przez telefon z chłopakami??Rozłącz się!!!
Chłopak: WOW twój Ojciec ma głoś jak by naprawde się wściekł...?
Dziewczyna: Ale wiesz jaki on jest ... ale ty nie możesz mnie zostawić...
Chłopak:A uciekła byś razem ze mną?
Dziewczyna: Kotku dla ciebie wszystko, ale mój ojciec by zwariował...
chłopak: To OK, rozumię ... chyba...
Dziewczyna:*Myśli nie moge uwierzyć, że to dzieje się na prawde...*
Chłopak: Musimy się dzisiaj zobaczyć bo musze ci coś dać... bo jutro wylatuje z samego rana.
Dziewczyna: OK wymknę się z domu i spodkamy się w parku za 10min
Chłopak: Dobra już idę.
spotykają sie w parku. Chłopak daje dziewczynie list.
Chłopak: prosze to dla ciebie... ja już musze lecieć...
Dziewczyna:*ociera łzęi zaczyna płakać*...
Chłopak: Kochanie nie płacz wiesz, że cię kocham i nic tego nie zmieni ale musze wyjechać.
Dziewczyna: OK *odchodzi ciągle płacząc*
Gdy już weszła do domu zaczyna czytać list który dostała
Dziewczyna wyrzuca list do śmieci i zaczyna płakać przez kilka godzin. Po tygodniu ciągle chodzi zapłakana i ma depresję i nagle dzwoni telefon...
Koleżanka: Hey jak się czujesz??
Dziewczyna: Nie moge w to uwierzyć myślałam, że mnie kocha????
Koleżanka: Aha Kamil dzwonił do mnie kilka dni temu... i mówił żebyś poszukała czegoś w kieszeni kurtki czy coś takiego...
Dziewczyna: Umm... OK...
Znajduje kartkę papieru w kieszeni.
Dziewczyna: A jednak mnie kochał musiał wsunąć to do mojej kieszeni jak się przytulaliśmy!!!!
Koleżanka: To super ale musze lecieć zadzwoź do mnie później...!!!
Dziewczyna: Ok będe czekać w domu może do mnie zadzwoni.
.............................Włącza TY.........................
    WARZNA WIADOMOŚĆ
SAMOLOT 1-80 ROZBIŁ SIĘ LECĄC DO SZKOŁY Z INTERNATEM ZA GRANICĄ



3 dni pużniej popełnia samobujstwo bo jej miłość życia nie żyje.

następnego dnia ktoś dzwoni ale nikt nie odbiera więc zostawia wiadomość...

Cześć to jak Kamil zostawiam wiadomość bo chyba nie ma cie w domu. Nie poszedłem na samolot nie mogłem cie zostawić.

................zostaje na zawsze..............


Podziel się
oceń
27
4


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 24 kwietnia 2014 14:08

    historia naprawde swietna te bledy da sie przegryzc a tym ktorym to nie pasuje niech sami pilnuja siebie a nie kur** ucza poprawnej polszczyzny.Pzdr

    autor blada843

    blog: myszka87@bloog.blada.myszka

  • dodano: 06 sierpnia 2013 10:31

    jak chcecie to sobie włączcie na youtube.pl smutne historie o miłości pozdro :-)

    autor Gwiazdka :*

    blog: :*

  • dodano: 24 lipca 2013 23:52

    Aż płacze tu :( smutna historia a zarazem wzruszająca:(

    autor Martyna

  • dodano: 14 lipca 2013 9:45

    naprawde smutne historie ja tez przezylam nieszxzesliwa milosc :-(

    autor wiola

    blog: pnm

  • dodano: 02 lipca 2013 17:41

    opowiem wam moja historię.
    ta historia zdarzyła się dwa lata temu. poznałam fajnego chłopaka a któregoś kiedyś nie zwracałam uwagi. Po kilku tygodniach pisania spotkaliśmy się. długo rozmawialiśmy a gdy odprowadził mnie do domu podałam mu rękę na a on przyciogną mnie do siebie i pocałował. wtedy poczułam motylki w brzuchu. wszystko było dobrze układało nam się aż do pierwszej klutni która poszła a to że pil za dużo piwa z kolegami czasem wolal posiedzieć z kolegami pod sklepem niż przyjść do mnie a mój domu jest bardzo blisko tego sklepu. jak się pogodziłam z nim to aż płakałam że przyszedł i przeprosił. bardzo go kochalam i nadal kocham. później dowiedziałam się że pali ziolo gdy klucilam się z nim o to. to później za parę minut jak poszłam od niego poszedł jarac. nie odzywał się do mnie jak ja pisał to nie odpisywal. kolegom mówił że za dużo mu zabraniam i nie chce być ze mną. nie dawałam sobie rady z tym że nie ma go przy mnie. Raz wziełam tabletki i leżałam w szpitalu musiałam mieć plukanie zoladka. jak wysyłam ze szpitala po paru dniach się pocielam. ale nie za głęboko bo tata wszedł do łazienki w ostatniej chwili. jak mój tata pojechał do niego żeby przyszedł porozmawial ze mną. to powiedział że nie może bo musi iść do kolegów. a ja nie widziałam sensu mojego życia.po kilku miesiącach jak doszłam do sb przyjaciel wyznał mi Milosc postanowilam z nim próbować. i teraz jestem z nim szczęśliwa chociaż jeszcze trochę kocham mojego byłego.
    ale wiem że nie będę z nim.
    a teraz ja i mateusz czekamy na narodziny dziecka. gdy artur się stacza. ale nie chce pomocy od nikogo.

    autor ruda

    blog: historia smutnej miłości

  • dodano: 28 czerwca 2013 20:35

    Nieszczęśliwa miłość - może raczej nieświadomośc tego co nas czeka za jakiś czas.
    Poznałam go na dyskotece szkolenej , nie wiedziałam nawet jak ma na imię , ani jak sie nazywa , podszedł do mnie zapytał czy zatańcze, zgodziłam się , bo w sumie co mi szkodziło. Za jakiś czas , z upływam paru dni napisał do mnie na gadu-gadu , byłam zdziwiona bo nie wiedziałam z kąd ma nawet mój numer. Ale tego nie chciałam wiedzieć , cieszyłam sie tym że pisze , że jednak coś sie wydarzyło skoro napisał. Pisaliśmy dość długo , kontaktowaliśmy sie przez internet , w szkole często mnie zaczepiał, chciał rozmawiać , na poczatku przed nim uciekałam , nie był on lubianym chłopakiem w szkole , każdy miał o nim zdanie , ale ja jakoś nie zwracałam na to uwagi, nie obchodziło mnie to,przecież zdanie innych nie ma znaczenia, trzeba poprostu robić to co podpowiada nam serce. Po kilku tygodniach poprosił moją koleżanke z klasy żeby zapytała mnie o numer telefonu dla niego, dałam jej , w sumie to jemu, chciałam mieć z nim kontakt bo miał coś w sobie coś takiego co mnie cały czas przyciągało w nim. Nie patrzyłam na jego urode , na jego wygląd , tylko na to co ma z sobie , a miał i nadal ma coś niesamowitego. Tak było aż do 28.04 wtedy zbliżyliśmy sie do siebie bardzo , zapytał mnie czy nie chciała bym z nim stworzyć , jednej wspólnej więzi. Zgodziłam sie bo on mi sie poprostu podobał , zakochałam sie w nim. Byłam z nim do 03.10, były to naprawde fajne miesiące , przyjeżdżał gdy tylko miał czas , cieszyłam sie bo wiedziałam że mu na mnie zalezy , mówił że jestem dla niego wszystkim , że mnie kocha , że nie wie co by było gdybym sie nie pojawiła w jego życiu , mówił że jestem sensem bicia jego serca. Ufałam mu bo był dla mnie wszystkim , nie było dnia żebym o nim nie myślała , a to wszystko dlatego że go kochałam i nadal tak chyba jest. Cadziennie rano wstawał , ciesząc sie że mam kogoś tak kochanego. Myślałam że on jest i że nikt ani nic mi go nie odbierze , myliłam sie. Nadszedł dzień w którym napisał mi że on mnie kocha i nie chce mnie oszukiwac , ale musimy sie rozstać , że on chce spróbować , ale za jakiś czas że nie jest jeszcze na to gotowy. Jak to przeczytałam to sama nie wiedziałam co ja takiego zrobiłam że on juz nie chce że mną być , dlaczego akurat ja. Nie miał nawet odwagi żeby zadzwonić i powiedzieć mi to , ani nawet przyjechać tylko załatwił to w jak najprostrzy sposób , napisał to. Na początku było bardzo trudno pogodzić mi sie z tą myślą , w szkole nie myślałam nawet o tym , ale wieczorami było najgorzej jak zaczełam słuchać smutnych piosenek i zaczełam o nim myśleć , przepominać sobie to wszystko co było miedzy nami. Najbardziej zabolało mnie to że tak nagle przestało mu zależeć , że z dnia na dzień poprostu odeszedł. Nie chce mieć z nim na razie kontaktu , nie chce żeby do mnie pisał , chce zapomnieć , albo chociaż przestać o tym na razie myśleć. Mówią że pierwsza miłośc nigdy nie ustaje , ale prawdziwa miłośc może pogrzebać żywcem. A teraz kiedy wiem że już nie chce chyba nigdy z nim być , bo nie wiem czy kolejny raz chciała bym takiego rozczarowania, to wiem że zostały mi tylko wspomnienia , których nie da sie tak poprostu wymazać z pamięci i zapomnieć. Wiem że kiedyś przyjdzie taki czas że mimo wszystko co było zaczne tęknić za przeszłością. Ale wiem że w życiu istnieją rzeczy o które warto walczyć do konca.Chce teraz żyć tak , aby każdy dzień miał szanse stać sie najpięknieszym dniem mojego życia, bo wiem że tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia. Dla niektórych łatwo jest powidzieć konieć, ale dla niektórych nie jest łatwo przestać kochać.
    Zajebista historia..

    autor agaa

    blog: -

  • dodano: 24 października 2012 12:12

    cudowna historia ale ...... ah masakraaaaaaaaa

    autor lukasz18003

    blog: intervene.bloog.pl

  • dodano: 05 października 2012 21:31

    Nieszczęśliwa miłość - może raczej nieświadomośc tego co nas czeka za jakiś czas.
    Poznałam go na dyskotece szkolenej , nie wiedziałam nawet jak ma na imię , ani jak sie nazywa , podszedł do mnie zapytał czy zatańcze, zgodziłam się , bo w sumie co mi szkodziło. Za jakiś czas , z upływam paru dni napisał do mnie na gadu-gadu , byłam zdziwiona bo nie wiedziałam z kąd ma nawet mój numer. Ale tego nie chciałam wiedzieć , cieszyłam sie tym że pisze , że jednak coś sie wydarzyło skoro napisał. Pisaliśmy dość długo , kontaktowaliśmy sie przez internet , w szkole często mnie zaczepiał, chciał rozmawiać , na poczatku przed nim uciekałam , nie był on lubianym chłopakiem w szkole , każdy miał o nim zdanie , ale ja jakoś nie zwracałam na to uwagi, nie obchodziło mnie to,przecież zdanie innych nie ma znaczenia, trzeba poprostu robić to co podpowiada nam serce. Po kilku tygodniach poprosił moją koleżanke z klasy żeby zapytała mnie o numer telefonu dla niego, dałam jej , w sumie to jemu, chciałam mieć z nim kontakt bo miał coś w sobie coś takiego co mnie cały czas przyciągało w nim. Nie patrzyłam na jego urode , na jego wygląd , tylko na to co ma z sobie , a miał i nadal ma coś niesamowitego. Tak było aż do 28.04 wtedy zbliżyliśmy sie do siebie bardzo , zapytał mnie czy nie chciała bym z nim stworzyć , jednej wspólnej więzi. Zgodziłam sie bo on mi sie poprostu podobał , zakochałam sie w nim. Byłam z nim do 03.10, były to naprawde fajne miesiące , przyjeżdżał gdy tylko miał czas , cieszyłam sie bo wiedziałam że mu na mnie zalezy , mówił że jestem dla niego wszystkim , że mnie kocha , że nie wie co by było gdybym sie nie pojawiła w jego życiu , mówił że jestem sensem bicia jego serca. Ufałam mu bo był dla mnie wszystkim , nie było dnia żebym o nim nie myślała , a to wszystko dlatego że go kochałam i nadal tak chyba jest. Cadziennie rano wstawał , ciesząc sie że mam kogoś tak kochanego. Myślałam że on jest i że nikt ani nic mi go nie odbierze , myliłam sie. Nadszedł dzień w którym napisał mi że on mnie kocha i nie chce mnie oszukiwac , ale musimy sie rozstać , że on chce spróbować , ale za jakiś czas że nie jest jeszcze na to gotowy. Jak to przeczytałam to sama nie wiedziałam co ja takiego zrobiłam że on juz nie chce że mną być , dlaczego akurat ja. Nie miał nawet odwagi żeby zadzwonić i powiedzieć mi to , ani nawet przyjechać tylko załatwił to w jak najprostrzy sposób , napisał to. Na początku było bardzo trudno pogodzić mi sie z tą myślą , w szkole nie myślałam nawet o tym , ale wieczorami było najgorzej jak zaczełam słuchać smutnych piosenek i zaczełam o nim myśleć , przepominać sobie to wszystko co było miedzy nami. Najbardziej zabolało mnie to że tak nagle przestało mu zależeć , że z dnia na dzień poprostu odeszedł. Nie chce mieć z nim na razie kontaktu , nie chce żeby do mnie pisał , chce zapomnieć , albo chociaż przestać o tym na razie myśleć. Mówią że pierwsza miłośc nigdy nie ustaje , ale prawdziwa miłośc może pogrzebać żywcem. A teraz kiedy wiem że już nie chce chyba nigdy z nim być , bo nie wiem czy kolejny raz chciała bym takiego rozczarowania, to wiem że zostały mi tylko wspomnienia , których nie da sie tak poprostu wymazać z pamięci i zapomnieć. Wiem że kiedyś przyjdzie taki czas że mimo wszystko co było zaczne tęknić za przeszłością. Ale wiem że w życiu istnieją rzeczy o które warto walczyć do konca.Chce teraz żyć tak , aby każdy dzień miał szanse stać sie najpięknieszym dniem mojego życia, bo wiem że tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia. Dla niektórych łatwo jest powidzieć konieć, ale dla niektórych nie jest łatwo przestać kochać.

    http://www.youtube.com/watch?v=HhWZHjKr_Us

    autor Nadal go kocham

  • dodano: 23 sierpnia 2012 18:07

    STRASZNE BŁĘDY ORTOGRAFICZNE, WKURZA MNIE RÓWNIEŻ TE SLANGI TYPU "WRÓCIŁĘ" ITP. A TAK TO FAJNA I SMUTNA HISTORIA.

    autor TA INNA

  • dodano: 23 sierpnia 2012 12:05

    bardzooo smutneee ;(((

    autor paula

  • dodano: 16 sierpnia 2012 21:11

    Poryczałam się jak nie wiem co nie mogę w to uwieżyć ;c

    autor nicole

    blog: nie mam ;d

  • dodano: 04 sierpnia 2012 23:52

    też się popłakałam :(

    autor Jusia

  • dodano: 04 sierpnia 2012 19:44

    znam tą historie,ale po tym jak laksa mnie zraniła i potraktowała nic mnie już nie wzrusza! ale nawet jej bym tego nie życzył ... pomimo 2 lat różnicy między nami ;-(

    autor daroooo

  • dodano: 29 lipca 2012 9:51

    zajebista poprostu a blendy kazdy ma prawo popełnic:-*ale sie poplakalam;-(

    autor uhuhu

  • dodano: 20 lipca 2012 0:16

    Oo ja najgorszemu wrogowi bym tak nie życzyła..;/

    autor Nataliaa

  • dodano: 13 lipca 2012 16:52

    smutne , ale ortografy aż w oczy rażą -.-

    autor ghjrfj

  • dodano: 10 lipca 2012 22:53

    Weź się lepiej do nauki , bo ortografii to Ty nie potrafisz. Masakra jakaś. Jak można takie coś napisać? Opowiadanie fajne, ale okropnie to wygląda , bo pisać nie potrafisz ! O.o

    autor Klaudia :3

  • dodano: 10 lipca 2012 20:28

    cześć chciała bym opowiedzieć wam pewną historie :( moge?

    autor małoda

    blog: historia o smutnej miłości ;(

  • dodano: 10 lipca 2012 20:28

    cześć chciała bym opowiedzieć wam pewną historie :( moge?

    autor małoda

    blog: historia o smutnej miłości ;(

  • dodano: 10 lipca 2012 19:27

    to jest świetne<3
    cchociaż baardzo smutne:(
    trochę jak Romeo i Julia, nie?

    autor unhappy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 23 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  44 535  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

W tym bloogu znajdziesz smutne historie o nieszczęśliwej miłości... :(

Statystyki

Odwiedziny: 44535

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl